Strona Maćka Westerowskiego

Strona Maćka Westerowskiego
Witam na mojej stronie poświęconej moim i moich przyjaciół wyprawom w góry wysokie i nie tylko.
Dowiesz się jak przebiegały wyprawy i zobaczysz kilka zdjęć.

Jesteś 27330 osobą, która odwiedziła moją stronę od marca 2011 roku.


dl
Katarzyna Kustra i Maciej Westerowski

serdecznie zapraszają
na uroczystość zawarcia związku małżeńskiego, która odbędzie się dnia 2 czerwca 2012 roku o godzinie 14.15
w Urzędzie Stanu Cywilnego w Katowicach, Plac Wolności 12a.
Co u mnie słychać.

Majówka w Beskidzie Sądeckim i Pieninach
2012.05.06 17:55


dl

Sześć dni pięknej pogody, super widoki, mało ludzi, przytulne choć nie najtańsze schroniska, i spotkanie starych przyjaciół to w wielkim skrócie charakterystyka tego wyjazdu. jednym słowem warto było odwiedzić po kilku latach te fajne góry i przejść trasę, którą pokonywałem dawno temu ..jak jeszcze byłem w liceum.
ZDJĘCIA ZNAJDZIECIE: TUTAJ
40x40x40 koniec świętowania.
2012.03.28 09:25




No to wystawa 40x40x40 została zakończona, tym samym kończę świętowanie moich 40 urodzin. Dziękuję, że przyszliście ją zobaczyć i mam nadzieję, że dostarczyła wam pozytywnych wrażeń.
Podziękowania również dla MDK Katowice - Bogucice za współpracę.
Jeżeli komuś podobały się zdjęcia i chciałby któreś mieć u siebie na ścianie proszę o kontakt.
ZDJĘCIA Z WYSTAWY ZNAJDZIECIE: TUTAJ
Paryż
2012.03.04 20:06


dl
Na przedłużony weekend dostałem zaproszenie do Paryża. Skorzystałem z okazji i udało mi się odwiedzić to piękne miasto. Cztery dni spacerów i kilkadziesiąt kilometrów w nogach uświadomiły mi jednak, że z formą przed wakacjami kiepsko...
Międzynarodowy Dzień Przewodników Turystycznych
2012.03.04 20:05

Wprawdzie był 21 lutego ale Katowiccy przewodnicy turystyczni zrzeszeni w PTTK zapraszają do Ronda Sztuki dnia 05 marca 2012r. na godz. 16.00. Będą pokazy slajdów w tym również mój..."Mityczne Wulkany" serdecznie zapraszam
Wernisaż 40x40x40
2012.02.29 09:27

zugzpitze

Zapraszam do obejrzenia kilkunastu zdjęć autorstwa Tomka Króla z wernisażu mojej wystawy 40x40x40, który odbył się 24.02 w Miejskim Domu Kultury w Katowicach Bogucicach.
Jeszcze raz dziękuję za to, że byliście wtedy ze mną.
FOTY NA: http://picasaweb.google.com/westerek
Puchar Pilska i Czantorii w narciarstwie wysokogórskim
2012.02.27 20:33

dl

Dwie kolejne niedziele spędziłem na zawodach organizowanych przez Klub Skialpinistyczny Kandahar. Najpierw gościłem na Pilsku gdzie tradycyjnie byłem sędzią na kopule, a kolejną niedzielę spędziłem na punkcie pod szczytem Czantorii. Jedne i drugie zawody były bardzo udane.
ZDJĘCIA Z ZAWODÓW ZNAJDZIECIE: TUTAJ
Zugspitze 2963 m.n.p.m.
2011.10.28 09:56

zugzpitze

Zugspitze najwyższy szczyt Niemiec był celem naszego weekendowego wyjazdu. Pogoda dopisała, góra warta zdobycia, 2 feraty, lodowiec, jezioro no i oczywiście Radlerek i Kartoffelsalat bo w końcu to Bawaria.
Relacja już wkrótce...

FOTY NA: http://picasaweb.google.com/westerek
Głuchaczkowy zjazd dzieciaków !!!
2011.08.26 16:43

bazaJak co roku bazę namiotową SKPB Katowice nawiedziła gromada kołowych dzieciaków. Wszyscy duzi i mali, chcąc czy nie chcąc musieli wziąć udział w grach, wygłupach, wspólnym ognisku i wycieczce na Mędralową. Oczywiście wszyscy (no może prawie wszyscy:)) skorzystali z noclegowych możliwości bazy. Dziękuję za wspólne spotkanie a bazowym za pomoc i wyrozumiałość.
FOTY NA: http://picasaweb.google.com/zosiakacper
Skarb na Jasieniu odnaleziony !!! 14.08.2011
2011.08.26 16:34


Zgodnie z legendą, dwadzieścia lat temu, a może trochę mniej, kiedy jeszcze bacówka na Jasieniu była naszym domem i tętniła kołowym życiem pewna osoba zakopała tam coś, co było dla niej najważniejsze... Czasy się zmieniały, a my coraz rzadziej odwiedzaliśmy polanę Skalne i bacówkę.. Ale zakopany skarb wciaż tam był i co jakiś czas przypominał o sobie. Mimo wielu prób poszukiwań nie udało go się odnaleźć... , nawet nikt już w niego nie wierzył. Jednak 14 sierpnia ponowiliśmy poszukiwania i .... odnaleźliśmy go. Jeżeli zaciekawiła was historia obejrzyjcie zdjęcia.
FOTY NA: http://picasaweb.google.com/westerek
Kazbek 5047m.n.p.m ZDOBYTY !!!
2011.07.13 17:45

paradiso
Po 7 godzinach wspinaczki z bazy pod stacją "meteo"( 3650m.n.p.m) 12.07 stajemy w piątke ( Shota nasz guide, Kasia, Karol, Lech i ja) na szczycie. Jesteśmy jedynym zespolem, który tego dnia od strony gruzińskiej wyszedł na szczyt. Przed nami wycofał sie zespół niemiecki. My mimo niestabilnej pogody, mgły, sporej ilości świeżego śniegu decydujemy sie na atak i udaje nam się. A potem już tylko odpoczynek w Tbilisi i zwiedzanie Gruzji.

Zapraszam do przeczytania relacji i obejrzenia zdjęć.
FOTY NA: http://picasaweb.google.com/westerek


kliknij żeby zobaczyć więcej
Mont Blanc z Polskim Klubem Alpejskim 27.06 - 3.07.2011
2011.07.03 18:57

paradiso
Po raz kolejny udało mi się zdobyć Blanka. Tym razem ze względu na remont tramwaju naszą przygodę z górą rozpoczęliśmy już na 1800 metrach. Startujemy w 14 osób, jednak już pierwszego dnia jedna osoba rezygnuje. Trzeciego dnia akcji w dobrym czasie, w pięknej lecz wietrznej pogodzie wszyscy stajemy na szczycie. Zejście jak zwykle w tłumie gdyż pogoda w ostatnich dniach w Alpach jest wspaniała. Gratuluję wszystkim i dziękuję za udział w wyprawie pod moim kierownictwem.
Treking do Sanktuarium Annapurny 9.04 - 3.05.2011
2011.05.23 13:39

paradiso
Marzenia są po to aby je spełniać. Nie ważne ile czasu zajmie ich realizacja, grunt aby zrobić wszystko i wreszcie je zrealizować. Pomysł trekingu do Annapurna BC zrodził się w mojej głowie ponad 20 lat temu gdy z biblioteczki Studenckiego Koła Przewodników Beskidzkich w Katowicach wyciągnąłem przewodnik po Nepalu. Miało to być miejsce mojej pierwszej wyprawy w góry wysokie, miejsce pierwszych rekordów wysokości. Wyszło inaczej.
Zapraszam do przeczytania relacji i obejrzenia zdjęć.
FOTY NA: http://picasaweb.google.com/westerek


kliknij żeby zobaczyć więcej
Fasolka 7-9.01.2011
2011.01.13 00:47

plakat

Po raz kolejny w Istebnej Zaolziance spotkaliśmy się na beskidzkim slajdowisku, organizowanym przez Studenckie Koło Przewodników Beskidzkich w Katowicach. Impreza trwała 3 dni i odwiedziło ją ponad 160 osób. Oprócz filmów górskich i naszych kołowych pokazów gośćmi specjalnymi były Ola Dzik i Cecylia Kukuczka. Tytułowa "Fasolka" dzięki umiejętnością kucharek tym razem nie spłatała figla i smakowała wybornie, a napój "z przymrużeniem oka" wprawił nas w dobre humory. Braliśmy także udział w Karpackim finale WOŚP i zebraliśmy ponad 4000 zł, dla chorych dzieci.
Zapraszamy znów za rok.

FOTY NA: http://picasaweb.google.com/westerek
Chan Tengri 7010 m.n.p.m. Expedition 26.07 - 20.08
2010.09.07 22:49


dlWyprawa, której byłem kierownikiem zakończyła się sukcesem. Jako jedyny polski zespół w tym sezonie Jacek z Wojtkiem zdobyli szczyt. Ja razem z Patrykiem osiągnęliśmy zwornik Piku Czapajewa 6123 metry, niestety zdrowie i psycha nie pozwoliły nam tym razem na więcej. Po górach zaliczyliśmy również trekingi w okolicach Karakol i kąpiele w jeziorze Issyk Kul.


FOTY NA: http://picasaweb.google.com/westerek



kliknij żeby zobaczyć więcej
Ladakh 2010
2010.07.16 11:33


dl JULLEY !!!
Ladakh okazał się fantastycznym miejscem. Himalaje,zapierające dech w piersiach widoki, klasztory buddyjskie, królewskie pałace, super sympatyczni ludzie i sielankowa atmosfera. Odwiedziliśmy Dolinę Nubry z jej klasztorami i piaszczystymi wydmami, które na tle ośnieżonych szczytów robia wrażenie, dwukrotnie najwyzsza 5602 m.n.p.m. przejezdną przełęcz na świecie, pokonaliśmy 7 dniowy treking w dolinie rzeki Markha( musze się przyznać, że był to mój najtrudniejszy treking w życiu, na którym przeszliśmy przez liczące ponad 5000 metrow przełęcze, chyba ze 100 razy przekroczyliśmy wpław rzeki-tylko 3 razy zdjęliśmy buty-, zaliczyliśmy prawdziwy cannoning w butach w przełomie rzecznym, a dzienna wędrówka zajmowała nam 11 godzin z pelnym ekwipunkiem na wysokosci nie spoadjacej ponizej 3500 m.n.p.m. i czasem w 30 stopniowym upale), a na koniec zafundowaliśmy sobie pełen adrenaliny powrót busem przez góry do Manali i dalej "komfortowym" autobusem do Delhi. A tam upały, monsunowe deszcze i wilgotność ok 100%. Na deser zafundowaliśmy sobie wyjazd do Agry i zwiedzenie najsłynniejszego indyjskiego zabytku Taj Machal.
wkrótce szczegółowa relacja i foty


FOTY NA: http://picasaweb.google.com/westerek

25.06 - 3.07 Mont Blanc
2010.06.23 09:52

paradiso

Wraz z ekipą Polskiego Klubu Alpejskiego po raz kolejny udaje mi sie stanąć w pieknej pogodzie, po dość szybkim wejściu na szczycie Mont Blanc. Ogólnie szybki wyjazd w bardzo dobrej atmosferze i w sprzyjającej pogodzie, chociaż 30 stopniowe upały w Alpach to lekka przesada. Na trasie mało ludzi, brak problemów z noclegiem w schronisku, sporo śniegu, szeroka grań szczytowa, no i tylko 1 osoba nie zdołała zdobyć szczytu. gratulacje dla wszystkich uczestników i do zobaczenia znów w górach.
FOTY NA: http://picasaweb.google.com/westerek
28.03 - 22.04 Himalaje Island Peak 6189 m.n.p.m.
2010.05.08 11:24

dl
Wreszcie się doczekałem. Po 36 godzinach podróży znalazłem się w magicznym Kathmandu. Sporo formalności trochę zwiedzania i lecimy do Lukli. Nareszcie widzę ośnieżone szczyty Himalajów. Stąd oczywiście z przygodami docieramy do Everest BC, a później do bazy pod Island Peakiem. Niestety załamanie pogody krzyżuje nasze plany. Tym razem góra pozostaje niezdobyta. Ale to nie koniec przygód. Pozostaje przecież wydostanie się samolotem z Lukli co zajmuje nam kilka dni i zmaganie z pyłem islandzkiego wulkanu. Szczegółowa relacja z wyprawy dalej.
FOTY NA: http://picasaweb.google.com/westerek


wejdź żeby zobaczyć więcej->
7-21.06 ARARAT 5137 m.n.p.m.
2009.06.25 19:32

turcja Wyprawa Polskiego Klubu Alpejskiego na biblijną górę Ararat położoną w Turcji zakończyła się sukcesem i jej zdobyciem uczciliśmy tegoroczne święto "Bożego Ciała". Mimo, że mierzy tylko nieco ponad 5100 metrów i jest łatwa technicznie przyszło nam o nią zawalczyć. Pierwszy obóz założyliśmy stosunkowo nisko na 2700 metrach, następnego dnia czekała na nas niespodzianka. Zamiast wyjść do obozu na 4200 metrów konie niosące bagaże naszej grupy rozładowały się z powodu śniegu już na 3250 metrach. Chwila rozmowy i decydujemy się podejść trochę wyżej. Do plecaka doładowuję 2 dodatkowe namioty, trochę innych gratów i ruszamy w górę. Podchodzimy 400 metrów w górę i rozbijamy się obozem. Do dyspozycji mamy jedną 5 kg. butle z gazem na całą grupę więc gotowanie w namiocie zajmuje nam czas aż do wieczora. Pogoda nie zachęca do wyjścia. Wieje, sypie śnieg. Mimo to o 1 w nocy zaczynamy podchodzić. Na 4350 zostawiamy kolegę, który wraca do obozu a ja zamieniam się z przewodnikiem na torowaniu. Tak pozostanie aż do szczytu. Śniegu jest czasami do kolan, jest zimno, mgła i silny wiatr. Na 4800 nasz przewodnik informuje mnie, że warunki są fatalne, wieje zbyt silny wiatr więc mamy wracać. Chwila rozmowy z guidem i niebieskie niebo nad szczytem powodują, że moja decyzja jest jedna. Do góry. Po 7 godzinach stajemy na szczycie. Widoczność dobra wiatr się uspokoił. Spędzamy tam godzinę a potem już tylko zejście. Najpierw zjazdy na tyłkach do obozu, burza śnieżna a następnie monotonne zejście do auta.
turcjaA dalej już tylko rozrywka. Najpierw gorące żródła, zwiedzanie okolic Dogubayazit i czekanie czy Ararat pokaże nam swoje piękno na tle błękitnego nieba ( niestety nie pokazał), a potem Kapadocja i 3 dni trekingów w jej magicznych dolinach ( dla dziewczyn szczególnie polecam "dolinę miłości"), kilkanaście skalnych kościołów, i wreszcie morze i Antalya ( było tak gorąco, że na plaży spędziliśmy zaledwie 2x po pół godziny). Dla mnie Turcja będzie już na zawsze krajem sympatycznych ludzi, dobrego jedzenia i przepięknych krajobrazów. Mam nadzieję, że kiedyś bedzie mi dane tam wrócić i oby z tak rewelacyjną grupą ludzi jak teraz.

FOTY NA: http://picasaweb.google.com/westerek
DZIENNIK ZACHODNI 4.11.2006 - O WYPRAWIE NA LENINA
2006.11.08 21:49


Kto jeszcze nie czytał to zapraszam do lektury.
Tylko nie śmiejcie się zbytnio. Miało być troszkę inaczej.


Wszelkie prawa zastrzeżone. Publikowanie zawartości tej strony bez zgody zabronione.
Czas tworzenia strony: 0.00 sekund